IMAGIN O LIAMIE I ZAYNIE
-Czy ty naprawdę ją kochasz ?
-Harry(beatch please),wiesz co ja jej nie kocham...ona jest całym moim życiem ja ją uwielbiam kocham nad życie-odpowiedział Liam.To chodziło o mnie.Liam i ja byliśmy w sobie zakochani, tak że nie widzieliśmy świata poza sobą.Dzisiejszy dzień wydawał się najzwyklejszy,normalny, taki sam jak wszystkie dni, jednak to się zmieniło.Po południu zaprosiliśmy do siebie moją siostrę Martynę.Miała ona do nas przyjść o 18:00.Przygotowaliśmy pyszne jedzenie, w tym samym czasie gdy skończyliśmy przygotowywać stół na jej przyjście, ktoś zapukał do drzwi.
-Hej Zayn,co ty tu robisz ?-zapytałam
-Przyszedłem was odwiedzić
-O to dobrze się składa bo właśnie ma przyjść moja siostra.A Zayn uśmiechnął się i zapytał czy może mi pomóc w kuchni.Pozwoliłam mu.Zanosił talerze i smakołyki.Gdy wziął ciastka wysypał je koło drzwi wejściowych.W tym samym czasie weszłą moja siostra Martyna.Zayn klęczał przed drzwiami - zbierał ciastka.On strzelił swój uśmieszek do Martyny i podał jej ręke.Ona od razu go poznała i się bardzo ucieszyła, że jego pierwszego spotkała w moim domu .Przez wieczór cały czas patrzyli się na siebie rozmawiali byli jak słodkie gołąbeczki.
-Liam oni są dla siebie stworzeni.-powiedziałam
-Masz rację.Tak jak my dla siebie. Pocałował mnie namiętnie i poszedł przynieść soku.
-Martyna nigdy nie czułem się tak jak w tedy jak cię zobaczyłem wiedziałem, że będziemy razem.Zgadzasz się ?
-Zayn też tak myślę.Ja osobiście wierze w miłość od pierwszego wejrzenia i tak jest z nami.Ale proszę daj mi sie zastanowić do końca tego dnia.Nie jestem pewna czy chce wejść w życie gwiazdorstwa.Dobrze ?
-Dobrze , ale nie ważne co zrobisz , jaką podejmiesz decyzję ja i tak cię będę kochał.Uśmiechneła się Martyna.Ja znałam moją siostrę jak nikt wszystko sobie mówiłyśmy wiedziałam, że oni prędzej czy później i tak się zejdą.
-To ja już pójdę-powiedziała Martyna.
-Odprowadzę cię nie pozwole, żebyś sama szła po nocy.
-Dziękuję Zayn , jesteś bardzo opiekuńczy, myślę, że naprawde cię kocham .
<3