sobota, 9 czerwca 2012

IMAGIN O ZAYNIE
Zayn  zabrał mnie na wycieczkę-nad staw.Po drodze kupiliśmy dużo frytek (już usmażonych).Gdy dojechaliśmy już na miejsce to usiedliśmy sobie przed wodą.Rozłożyliśmy koc jedzenie i picie.Frytki potrzebne są dla tego bo będziemy karmić nimi kaczuszki noi trzeba trochę zostawić dla Nialla.Żucaliśmy frytki kaczkom by się najadły trochę.Ja i Zayn rozmawialiśmy patrzyliśmy się na siebie.Było bardzo gorąco więc ściągnełam bluzę.W tej samej chwili Zayn mnie moocno przytulił,zrobiło się romantycznie.Uśmiechnełam się do niego i wtuliłam się w jego koszulkę.Po romantycznej chwili zjedliśmy sobie grzanki i napiliśmy się herbaty.Ja położyłam się na brzuchu by się trochę opalić więc nie wiedziałam co się dzieje za mną.Zayn podniósł mnie i wrzucił do wody,sam też wskoczył.Miałam całą mokrą koszulkę, która obciskała moje ciało, na dodatek mokre włosy.Zayna włosy oklapły i śmiesznie teraz wyglądał.Ja rzuciłam sie na niego i spadliśmy do wody.Woda w tym stawie,jeziorku była bardzo czysta co mnie zdziwiło.Zayn zaczął mnie całować pod wodą wydawało mi się to śmieszne no ale co miałam zrobić nie było wyjścia.Gdy wyszliśmy z ciepłej wody Zayn był tak samo mokry jak ja wszystko się lepiło do nas.
-Co ci strzeliło?-zapytałam
-Nic po prostu cię kocham!-odpowiedział
-A no tak zapomniałam.I zaczęliśmy się śmiać po 3 godzinach spędzonych nad stawem pojechaliśmy do parku.Usiedliśmy na ławce i zaczęliśmy rozmowę.
-Wiesz musimy pogadać Zayn
-Co się stało skarbie?
-No...yy no wiesz....
-No powiedz
-Nie możemy się już spotykać
-Co się stało ? Czy to prze ze mnie?
-Nie po prostu ja muszę odpocząć.Ale nie wiem czy to pewne.Może teraz pojedziemy do restauracji na obiad?
-Nie! Nigdzie nie jedziemy.
-Zayn nie krzycz na mnie! Co ci się stało?
-Nic !Nie powinno cię to obchodzić!
-Zayn przestań co w ciebie w stąpiło?Jak chcesz to proszę bardzo idę do domu!Od kłótni z nim mineło już kilka godzin.Gdy przyszłam do domu poszłam się położyć do łóżka,ponieważ byłam zmęczona.Po 2 godzinach obudziłam się.Strasznie mnie głowa bolała i kręciło mi się w głowie.Usłyszałam dzwonek sprawdziłam telefon i to dzwonił Zayn.
-Halo?
-Słuchaj[T.I.] popełniłem błąd przepraszam , że się tak zachowałem.
-Zayn proszę przyjedż szybko coś mi się dzieje .....pip...pip..pip.Rozmowa się urwała.Zayn jak najszybciej przyjechał do mnie.Zobaczył mnie nieruchomą,leżącą na ziemi.Od razu nie zastanawiając się wziął mnie i zawiózł do szpitala.Po 1.30min obudziłam się zobaczyłam chłopaków.Zayn siedział koło mojego łóżka i płakał.Nie wiedziałam co się dzieje,dlaczego on płacze.
-Zayn dlaczego płaczesz??
-Ty..ty..żyjesz?[T.I]Tak bardzo się martwiłem o ciebie myślałem, że już odeszłaś z tego świata.Przytulił mnie mocno i ucałował w czoło.Wszyscy chłopaki zaczęli się cieszyć.Po badaniu więc około 40 min.wyszłam ze szpitala.
-Skarbie przepraszam cię,za bardzo mnie poniosło czy wybaczysz mi?
-Oczywiście.I nadal będziemy razem!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz